3 Październik 2026

„ZIEMIA DLA MŁODYCH” CZY GŁOSY DLA PSL?

mBrokers.pl
Udostępnij:

Pomysł ludowców, by rozdawać państwową ziemię rolną powracającym do Polski emigrantom jest nieprzemyślany, niesprawiedliwy i służy głównie napędzaniu elektoratu byłej partii rządzącej.

W Polsce jest spory zasób odłogowanej ziemi rolnej i nieużytków, z której cześć jest wciąż własnością państwa, brakuje również dostępnych i tanich terenów pod zabudowę. Rzucenie na rynek działek z zasobu skarbu państwa z pewnością służyłoby zwiększeniu podaży terenów budowlanych, co nie pozostałoby bez wpływu na ceny nieruchomości i ułatwiło osiągniecie własnego dachu nad głową wielu młodym ludziom. Pomysł aby nieużytki i grunty rolne najgorszych klas pozostające własnością państwa przeznaczyć pod zabudowę jest ze wszech miar godny pochwały. Możemy tu dostrzec nawiązanie do tradycji wspierania osadnictwa przez władze – od średniowiecznych lokacji książęcych i biskupich po akcje rządów Królestwa Polskiego w latach 1815-30.
Niestety nagły pomysł współrządzącej Polską przez ostatnich osiem lat partii, jest delikatnie rzecz ujmując nieprzemyślany.
Po pierwsze, grunty w zasobie ANR bardzo często nie są przygotowane do zabudowy. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami urbanistycznymi i budowlanymi każda działka budowlana musi posiadać dostęp do drogi publicznej oraz odpowiedniej infrastruktury energetycznej, wodociągowej i kanalizacyjnej. Tymczasem większość odłogowanych terenów rolnych znajduje się poza zwartymi skupiskami zabudowy, z dala od dróg i sieci technicznych.
Tereny które PSL zamierza przeznaczyć pod zabudowę to jednak wspólny majątek całego społeczeństwa. Z tego względu nie powinny być rozdawane za darmo, ale jednak mimo wszystko sprzedawane
Po drugie, to gminy, a nie rząd decydowałyby w praktyce o zabudowie przekazywanych terenów, bo to one prowadza politykę przestrzenną i co więcej, ponoszą koszty jej realizacji. Władze państwowe mają tutaj niewiele do powiedzenia, więc bez zmiany ustawy o planowaniu przestrzennym  nie da się skutecznie zrealizować takiego pomysłu.
Po trzecie, biorąc pod uwagę dwa poprzednie spostrzeżenia, autorzy nie wskazują kosztów ani źródeł finansowania programu. A ze względów oczywistych (spekulacja) należałoby wprowadzić zakaz obrotu takimi nieruchomościami (pod restrykcją wyrównania wartości do ceny rynkowej) przez co najmniej 25-30 lat.
Last but not least – nie można zapomnieć, że tereny które PSL zamierza przeznaczyć pod zabudowę to jednak wspólny majątek całego społeczeństwa. Z tego względu nie powinny być rozdawane za darmo, ale jednak mimo wszystko sprzedawane. Przy cenie  ok. 10 złotych za m2 niewielka działka budowlana kosztowała by kilka tysięcy złotych, co jest kwotą w zasięgu każdego kto realnie podchodzi do budowy choćby niewielkiego domu.
Nie wiadomo również dlaczego tak duże wsparcie miałoby dotyczyć głównie re-emigrantów, którzy dysponują z reguły większym kapitałem niż ich rówieśnicy w kraju. Chęć przyczynienia się do powrotu przedsiębiorczych, wykształconych Polaków z zagranicy jest oczywiście godna pochwały, jednak problem samodzielności mieszkaniowej dotyczy większości młodych mieszkańców naszego kraju.
Humorystycznie brzmi natomiast ostatni element programu „ziemia dla młodych”. Otóż do działki budowlanej PSL zamierza dorzucić projekt domu „energooszczędnego”, a nawet pozwolenia na budowę! Jest to o tyle interesujące, że projekt taki ktoś musiałby zamówić i – jako inwestor dysponujący terenem do celów budowlanych – wystąpić do odpowiedniego organu powiatowej administracji architektoniczno-budowlanej z wnioskiem o uzyskanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Mielibyśmy tu zatem do czynienia z programem „projekty dla architektów”. To i tak skromnie – przecież PSL mógłby jeszcze wyręczyć obdarowanych ziemią  w zakupie pralki lub telewizora…
Podsumowując – Pomysł PSL wart jest rozważenia, ale wyłącznie w szerszym kontekście koncepcji rozwoju Polski, w tym polityki przestrzennej, mieszkaniowej, podatkowej i demograficznej.
W tej chwil „ziemia dla młodych” jest raczej demagogicznym, ogólnym hasłem służącym bieżącym korzyściom politycznym Polskiego Stronnictwa Ludowego, a nie realnym programem gospodarczym.
Źródło: Nowa Konfederacja
Warto przeczytać
Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?
Finanse 11.09.2026

Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?

W ciągu ostatnich dziesięciu lat minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrosło nominalnie o blisko 160% – z 1 850 zł do ponad 4 800 zł brutto. Za tym skokiem stały jednak nie tylko wskaźniki inflacji i decyzje polityczne, ale przede wszystkim głębokie reformy Kodeksu pracy: zlikwidowanie stawki 80% dla początkujących pracowników, wyłączenie dodatków stażowych z pensji minimalnej oraz unijne dyrektywy. Sprawdź, jak dekada zmian prawnych przekształciła siatkę płac i wpłynęła na realne koszty prowadzenia biznesu w Polsce.

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?
Firma 31.08.2026

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?

Fundacja rodzinna może być korzystnym rozwiązaniem dla firm, które będą funkcjonować jeszcze przez wiele pokoleń. Staje się ona rozwiązaniem dla wielu dylematów, które powstają, gdy w grę wchodzą finanse firmowe i biznesowe, podział majątku czy chęć lub jej brak dalszego prowadzenia biznesu przez członków rodziny.

Komentarze

Dyskusja i opinie czytelników (0)

Napisz komentarz

Brak komentarzy

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł!

Zostaw swój komentarz

Twój komentarz zostanie opublikowany na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora.

Pola oznaczone * są wymagane