26 Wrzesień 2026

Zarabianie na spadkach, czyli co Kowalski może „na krótko”.

mBrokers.pl
Udostępnij:

W tym artykule chciałbym poruszyć kwestie związane z zarabianiem na spadkach. Temat ostatnio modny ze względu na wprowadzenie przez naszą rodzimą giełdę tak zwanej „krótkiej sprzedaży”. Aby rozwinąć temat i wyjaśnić pojęcie buzzwordu zawartego w tytule posłużę się przykładami „pozagiełdowymi”, zaczynając od omówienia najpierw naszych przyzwyczajeń. Otóż standardową techniką inwestycyjną jest zarabianie na wzroście wartości inwestycji. Kupujemy ziemię wierząc, iż po pewnym

W tym artykule chciałbym poruszyć kwestie związane z zarabianiem na spadkach. Temat ostatnio modny ze względu na wprowadzenie przez naszą rodzimą giełdę tak zwanej „krótkiej sprzedaży”. Aby rozwinąć temat i wyjaśnić pojęcie buzzwordu zawartego w tytule posłużę się przykładami „pozagiełdowymi”, zaczynając od omówienia najpierw naszych przyzwyczajeń.

Otóż standardową techniką inwestycyjną jest zarabianie na wzroście wartości inwestycji. Kupujemy ziemię wierząc, iż po pewnym czasie jej wartość wzrośnie, co pozwoli nam na sprzedaż z zyskiem. Odkładamy pieniądze na lokacie bankowej, wiedząc, że otrzymamy pieniądze powiększone o odsetki. Kupując obligacje, waluty czy też jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych jesteśmy nastawieni na ich wzrost. Mentalnie myśląc o zysku, myślimy o wzroście. Rośnie – zarabiamy, spada – tracimy.

Natomiast wartości aktywów, w które możemy zainwestować zmieniają się w obie strony - w danym momencie rosną, by w innym spadać. Rynkiem rządzi prawo równowagi cenowej. Cena ustalana jest przez kupujących i sprzedających. Kupujący podejmuje decyzję o zakupie, gdy wycena danego aktywa wedle jego opinii jest wyższa od obecnej ceny rynkowej, podczas gdy sprzedający podejmie decyzję o sprzedaży dochodząc do wniosku, iż obecna cena rynkowa odpowiada jego wartości. Aby nie było za nudno, generalnie opinie uczestników rynku zwykle są niejednolite.

Oczywiście jest to pewne uproszczenie, zdarzają się sytuacje, gdy decyzja o sprzedaży bądź zakupie podejmowana jest z pominięciem analizy wartości aktywa (nagłe potrzeby finansowe mogą skłonić do sprzedaży aktywa po niższej cenie, niż wartość wedle opinii sprzedającego), ale tym się nie zajmujemy.

Co możemy zrobić gdy sądzimy, iż wartość danego aktywa osiągnęła już górną granicę swojej wartości i naszym zdaniem w najbliższym czasie nie tylko nie wzrośnie ale wręcz spodziewamy się korekty wartości jego obecnej ceny? W przypadku standardowych aktywów jedyne co możemy zrobić to je sprzedać, gdy jesteśmy w ich posiadaniu, bądź poczekać na korektę wartości ceny, jeżeli mamy zamiar zakupu.

Aby jednak przedstawić obrazowo sedno artykułu, wyobraźmy sobie następującą hipotetyczną sytuację. Otóż w naszej okolicy, w której mieszkamy cena ziemi urosła do kwoty powiedzmy 1000zł za metr kwadratowy. Jesteśmy przekonani, iż jest to cena zdecydowanie za wysoka, nieodpowiadająca wartości i za dwa lata będzie wynosić 600zł jak minie „boom” na działki w naszej okolicy. Otóż rozwiązania mamy dwa – pierwsze łatwiejsze, możemy znaleźć kogoś, kto sądzi inaczej niż my – zakłada, iż „boom” będzie trwał nadal i cena m2 ziemi w naszej okolicy wzrośnie w ciągu 2 lat do kwoty powiedzmy 1300 zł. Możemy się z nim „założyć”, jeżeli cena m2 wzrośnie powyżej 1000 zł jak to jest dzisiaj, my zapłacimy mu różnicę między ceną za te dwa lata a ceną dzisiejszą, jeżeli będzie odwrotnie, czyli wartość m2 ziemi spadnie, różnicę między ceną dzisiejszą a tą niższą On zapłaci nam. Proste prawda? No tak, ale znalezienie kogoś takiego, kto chciałby zrobić z nami taki zakład i dodatkowo co do kogo mielibyśmy zaufanie, nie jest prostym zadaniem. Zastanówmy się na drugim rozwiązaniem. Załóżmy, iż sąsiad nasz posiada działkę 1000m2, której nie planuje sprzedawać. Załóżmy jednak, iż mógłby ją nam pożyczyć. Na dwa lata stajemy się jej właścicielem i wystawiamy ją na sprzedaż po 1000zł za metr kwadratowy z opcją odkupu za dwa lata po cenie bieżącej. Jeżeli mieliśmy nosa i za dwa lata cena spadła do 600zł za m2, odkupujemy po tej cenie ową działkę i oddajemy sąsiadowi – zostaje nam w kieszeni 400 zł z każdego metra. Jeżeli się pomyliliśmy i cena jest wyższa, do każdego metra musimy dopłacić… Proste, prawda? Oczywiście uprościliśmy mocno sytuację, by wyjaśnić mechanizm.

Dokładnie takie same możliwości zarabiania na spadkach wartości mamy na akcjach, obligacjach i innych instrumentach na rynkach finansowych. Możemy „założyć” się z innym uczestnikiem rynku, odnośnie kierunku zmiany wartości danego aktywa (możemy zawrzeć kontrakt na instrument bazowy, którym może być indeks – jak na przykład indeks WIG20, mogą być akcje, obligacje na rynku giełdowym, lub pozagiełdowym – popularne „CFD” czyli kontrakty na różnice, które udostępniają najczęściej brokerzy forexowi), możemy również „pożyczyć” instrument od innego inwestora, którego wartość naszym zdaniem spadnie, sprzedać go a następnie zwrócić mu odkupując na rynku po bieżącej cenie – to właśnie nazywamy popularnie „krótką sprzedażą”. Sytuacja na rynkach finansowych jest o tyle prosta, iż rolę pośrednika w obu typach transakcji odgrywa nasz broker (dom maklerski), który zarówno udostępnia nam możliwości zawarcia kontraktu z innym uczestnikiem rynku, jak również pośredniczy w transakcji pożyczki instrumentów finansowych.

Abstrahując od poziomu komplikacji zagadnienia, generalnie mamy możliwość zarabiania na spadkach, napisano już wiele mądrych artykułów na ten temat, więc nie będę się powtarzał. Pozwolę sobie jednak przedstawić pewne istotne elementy, które różnią zarabianie na spadkach od zarabiania na wzrostach. Przede wszystkim trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, iż zarabianie na spadkach jest bardziej zaawansowaną i skomplikowaną techniką, która niesie za sobą pewne ryzyko. Po pierwsze w przypadku zakupu jakiegoś instrumentu finansowego (na przykład akcji, czy obligacji), zwykle płacimy za nie 100% bieżącej ceny, podczas gdy przy kontrakcie, czy pożyczce papierów wartościowych zwykle nasz broker zablokuje nam tylko część realnej ceny tychże papierów, czyli w praktyce, mając dokładnie tą samą kwotę środków, kupimy za nie mniej akcji, niż możemy pożyczyć i sprzedać. Efekt – przy zakupie akcji, mogą one w czarnym scenariuszu spaść do przysłowiowego zera, czyli stracimy zainwestowane pieniądze. W przypadku drugim, jeżeli różnica w cenie będzie duża, saldo na naszym rachunku może być ujemne, czyli poza stratą kapitału możemy zostać wezwani do pokrycia powstałego w ten sposób debetu. Natomiast w pozytywnym przebiegu zdarzeń, zarobek może być większy. Większe ryzyko, większy zarobek ale też możliwość poniesienia większej straty. Efekt ten nazywamy dźwignią finansową.

W kolejnym artykule pozwolę sobie przedstawić różnice w zarabianiu na spadkach przy wykorzystaniu oby przedstawionych możliwości – krótkiej sprzedaży oraz kontraktów na różnice. Kiedy stosować pierwsze a kiedy drugie rozwiązanie, jakie wiążą się z każdym z nich ryzyka, jakie mamy możliwości i co jest dla kogo.


Wojciech Kaszycki

Członek Zarządu LIST Polska S.A.

 


 

Warto przeczytać
Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?
Finanse 11.09.2026

Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?

W ciągu ostatnich dziesięciu lat minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrosło nominalnie o blisko 160% – z 1 850 zł do ponad 4 800 zł brutto. Za tym skokiem stały jednak nie tylko wskaźniki inflacji i decyzje polityczne, ale przede wszystkim głębokie reformy Kodeksu pracy: zlikwidowanie stawki 80% dla początkujących pracowników, wyłączenie dodatków stażowych z pensji minimalnej oraz unijne dyrektywy. Sprawdź, jak dekada zmian prawnych przekształciła siatkę płac i wpłynęła na realne koszty prowadzenia biznesu w Polsce.

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?
Firma 31.08.2026

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?

Fundacja rodzinna może być korzystnym rozwiązaniem dla firm, które będą funkcjonować jeszcze przez wiele pokoleń. Staje się ona rozwiązaniem dla wielu dylematów, które powstają, gdy w grę wchodzą finanse firmowe i biznesowe, podział majątku czy chęć lub jej brak dalszego prowadzenia biznesu przez członków rodziny.

Komentarze

Dyskusja i opinie czytelników (0)

Napisz komentarz

Brak komentarzy

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł!

Zostaw swój komentarz

Twój komentarz zostanie opublikowany na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora.

Pola oznaczone * są wymagane