26 Wrzesień 2026

Jednak za wcześnie na QE3; Europa czeka na wyniki stress testów

mBrokers.pl
Udostępnij:

W czwartek Ben Bernanke próbował tonować reakcje inwestorów, którzy po jego środowym wystąpieniu zaczęli mocno spekulować o nadejściu QE3. Szef Fed stwierdził wczoraj, że choć bank centralny powinien być gotowy na zasilenie gospodarki w dodatkowy pieniądz, to czas ten jeszcze nie nadszedł. Przede wszystkim na drodze do takich działań stoi inflacja, która jest dużo wyższa (3,6 proc. r/r w maju) niż w momencie uruchamiania QE2 (1 proc. r/r). Zatem dodatkowe stymulowanie gospodarki przez łagodną politykę monetarną Fed nie nastąpi jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy.

W czwartek Ben Bernanke próbował tonować reakcje inwestorów, którzy po jego środowym wystąpieniu zaczęli mocno spekulować o nadejściu QE3. Szef Fed stwierdził wczoraj, że choć bank centralny powinien być gotowy na zasilenie gospodarki w dodatkowy pieniądz, to czas ten jeszcze nie nadszedł. Przede wszystkim na drodze do takich działań stoi inflacja, która jest dużo wyższa (3,6 proc. r/r w maju) niż w momencie uruchamiania QE2 (1 proc. r/r). Zatem dodatkowe stymulowanie gospodarki przez łagodną politykę monetarną Fed nie nastąpi jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy.

Bernanke przestrzegł też wczoraj amerykański Kongres, że doprowadzenie do bankructwa kraju będzie katastrofalne w skutkach nie tylko dla USA, ale i dla całej światowej gospodarki. Tym czasem czwartek był kolejnym dniem rozmów w Białym Domu i nie przyniósł żadnych ustaleń między partiami w kwestii podwyższenia limitu zadłużenia. Dziś prezydent Obama zapowiedział przerwę w rozmowach, do których strony wrócą jutro. W czwartek w ślad za decyzją agencji Moody’s podążył Standard & Poor’s, który umieścił Stany Zjednoczone na liście obserwacyjnej i zagroził obniżeniem ratingu, jeśli nie zostanie zażegnany spór w Kongresie dotyczący podwyższenia limitu zadłużenia. Zdaniem S&P jest 50 proc. szans, że dojdzie do cięcia ratingu. Agencje ratingowe starają się wywierać coraz większą presję na amerykańskich polityków, którym zostało coraz mniej czasu do porozumienia. Rynki finansowe nie zareagowały na decyzję S&P, ponieważ panuje ogólne przekonanie, że limit zadłużenia zostanie podwyższony, a komentarze ze strony agencji ratingowych w rzeczywistości podziałają mobilizująco na Kongres. Jednak utrzymująca się patowa sytuacja wprowadza niepotrzebną niepewność na rynki finansowe, będąc dodatkowym obciążeniem przy i tak dość słabych nastrojach rynkowych.

Tymczasem planowany na dziś nadzwyczajny szczyt UE został odwołany, a według komunikatu Komisji Europejskiej odbędzie się „we właściwym czasie”. Dość zaskakująca to decyzja, z uwagi że tematem spotkania miałoby być znalezienie sposobu na zatrzymanie rozprzestrzeniania się kryzysu zadłużenia. Tak jakby w miarę neutralny wynik aukcji obligacji włoskich oraz przegłosowanie przez włoski Senat nowego planu oszczędnościowego na 48 mld euro wystarczyły do opanowania sytuacji w strefie euro. Co jednak będzie, gdy rynki znowu zaczną nerwowo reagować na brak konkretów w kwestii drugiego planu pomocowego dla Grecji? Wygląda na to, że na powrót spokoju na rynki finansowe przyjdzie jeszcze poczekać.

Po odwołaniu szczytu unijnego tematem dnia stają się wyniki stress testów europejskich banków, które dadzą pewien wgląd w ocenę sytuacji w sektorze. Oczekuje się, że na 91 podmiotów testów nie przejdzie 10-15 instytucji. Większy wynik mógłby wprowadzić panikę na rynek, ale dużo niższy też nie będzie wskazany, gdyż podda w wątpliwość rzetelność testów. Wpływ rezultatów na notowania rynkowe poznamy jednak dopiero w poniedziałek, gdyż publikacja zaplanowana jest po zamknięciu rynku europejskiego, tj. na godz. 18:00.

W sytuacji an rynku złotego nic się od wczoraj nie zmieniło. Nadal obowiązuje przedział 4,00-4,05, którego granice dziś nie powinny zostać naruszone.


Konrad Białas

Warto przeczytać
Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?
Finanse 11.09.2026

Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?

W ciągu ostatnich dziesięciu lat minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrosło nominalnie o blisko 160% – z 1 850 zł do ponad 4 800 zł brutto. Za tym skokiem stały jednak nie tylko wskaźniki inflacji i decyzje polityczne, ale przede wszystkim głębokie reformy Kodeksu pracy: zlikwidowanie stawki 80% dla początkujących pracowników, wyłączenie dodatków stażowych z pensji minimalnej oraz unijne dyrektywy. Sprawdź, jak dekada zmian prawnych przekształciła siatkę płac i wpłynęła na realne koszty prowadzenia biznesu w Polsce.

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?
Firma 31.08.2026

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?

Fundacja rodzinna może być korzystnym rozwiązaniem dla firm, które będą funkcjonować jeszcze przez wiele pokoleń. Staje się ona rozwiązaniem dla wielu dylematów, które powstają, gdy w grę wchodzą finanse firmowe i biznesowe, podział majątku czy chęć lub jej brak dalszego prowadzenia biznesu przez członków rodziny.

Komentarze

Dyskusja i opinie czytelników (0)

Napisz komentarz

Brak komentarzy

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł!

Zostaw swój komentarz

Twój komentarz zostanie opublikowany na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora.

Pola oznaczone * są wymagane