26 Wrzesień 2026

GPW nadal w dół. Wzrosły obroty

mBrokers.pl
Udostępnij:

Po spadku o 2,5 proc. na otwarciu WIG20 zdołał ograniczyć stratę o 50 pkt w najwyższym punkcie sesji. Siła odreagowania nie była więc duża, a końcowy fixing wymazał ją zupełnie. Wyraźnie wzrosła skala obrotów, które były dziś najwyższe od połowy marca, a nie licząc sesji, na których wygasały kontrakty terminowe - najwyższe od pół roku. Znalazła się więc spora grupa inwestorów liczących na uspokojenie i poprawę sytuacji w najbliższym czasie, która obecne ceny akcji wykorzystała do napełnienia portfeli, ale równie silna grupa wykorzystała także to zainteresowanie akcjami do ich sprzedaży, mimo niższych cen.

Po spadku o 2,5 proc. na otwarciu WIG20 zdołał ograniczyć stratę o 50 pkt w najwyższym punkcie sesji. Siła odreagowania nie była więc duża, a końcowy fixing wymazał ją zupełnie.

Wyraźnie wzrosła skala obrotów, które były dziś najwyższe od połowy marca, a nie licząc sesji, na których wygasały kontrakty terminowe - najwyższe od pół roku. Znalazła się więc spora grupa inwestorów liczących na uspokojenie i poprawę sytuacji w najbliższym czasie, która obecne ceny akcji wykorzystała do napełnienia portfeli, ale równie silna grupa wykorzystała także to zainteresowanie akcjami do ich sprzedaży, mimo niższych cen. Jeśli po sile odreagowania mamy mierzyć kondycję rynku akcji, to po piątkowej sesji nie budzi ona zbyt wielkiego zaufania. Odreagowanie ograniczyło się do 20-30 punktów, a na końcowym fixingu skurczyło się do zera.

We Francji ogłoszono program oszczędnościowy polegający na zamrożeniu płac na najbliższe trzy lata i uszczelnieniu systemu podatkowego, co spotkało się z oporem opozycji parlamentarnej. CAC40 spadł dziś o 2 proc. i był jednym ze słabszych indeksów europejskich.

Co ważne - dane z amerykańskiego rynku pracy, które wskazały na wzrost liczby etatów o 290 tys. (oczekiwano 200 tys.) zostały przyjęte chłodno, można wręcz powiedzieć, że nie zwrócono na nie większej uwagi (choć zwykle ta właśnie publikacja elektryzowała rynki). Także i z tego zachowania inwestorów (odnotujmy, że Wall Street nie kontynuowała dziś przeceny na początku handlu) można wnioskować, że zupełnie inne liczby zaprzątają ich uwagę. Jakie? Wieczorem w Brukseli spotkają się liderzy unijni, trwa telekonferencja członków G7. Weekend to dobra okazja do uspokojenia nastrojów, ale trudno na tak wątłej podstawie budować strategie inwestycyjne.

Więcej do myślenia daje obserwowany wzrost stawek ubezpieczeń (CDSów) przed bankructwem europejskich banków. Indeks obliczony dla 25 największych banków i ubezpieczycieli europejskich wzrósł o 40 punktów do 223 punktów, to jest do najwyższego poziomu w historii. Tym samym inwestorzy oceniają ryzyko realizacji czarnego scenariusza wyżej niż po upadku Lehman Bros. i wyżej niż w szczycie bankowej paniki (poprzedni rekord CDSów dla branży zanotowano 9 marca 2009 roku).

W kontekście ostatnich wydarzeń zupełnie inne są już oczekiwania dotyczące debiutu PZU, który miał ożywić handel na GPW. Zapewne handel będzie ożywiony, ale chyba w innym sensie niż życzono sobie tego jeszcze kilka tygodni temu.

Złoty odrabiał dziś straty, ale na koniec dnia niewiele udało się ocalić. W porównaniu do wczorajszego zamknięcia dolar podrożał bowiem o 1,3 proc. (3,31 PLN), euro o 0,4 proc. (4,174 PLN), a frank 0,7 proc. (2,97 PLN). Amplituda wahań całej trójki sięgała dziś 10-12 groszy. Wyprzedanie złotego jest już potworne, ale tak wysokie odczyty RSI dawał także we wrześniu 2008 roku, kiedy - jak pamiętamy - osłabienie złotego dopiero nabierało tempa. Z pewnością jednak złoty zasługuje na schłodzenie i choć kilkugroszową korektę spadkową. Euro w relacji do dolara zanotowało nieudaną próbę odbicia i po południu znajduje się dokładnie tam gdzie wczoraj wieczorem - jest warte 1,263 USD.

Złoto nadal kręci się w okolicach 1200 USD za uncję, tuż poniżej rekordu z grudnia. Notowania ropy spadły już do 75 dolarów (najniższej ceny od trzech miesięcy), tracąc tylko w tym tygodniu prawie 13 proc. Miedź potaniała o 1 proc.


Emil Szweda

Warto przeczytać
Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?
Finanse 11.09.2026

Płaca minimalna 2016–2026. Jak przez ostatnie 10 lat zmieniło się wynagrodzenie w Polsce ?

W ciągu ostatnich dziesięciu lat minimalne wynagrodzenie w Polsce wzrosło nominalnie o blisko 160% – z 1 850 zł do ponad 4 800 zł brutto. Za tym skokiem stały jednak nie tylko wskaźniki inflacji i decyzje polityczne, ale przede wszystkim głębokie reformy Kodeksu pracy: zlikwidowanie stawki 80% dla początkujących pracowników, wyłączenie dodatków stażowych z pensji minimalnej oraz unijne dyrektywy. Sprawdź, jak dekada zmian prawnych przekształciła siatkę płac i wpłynęła na realne koszty prowadzenia biznesu w Polsce.

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?
Firma 31.08.2026

Fundacja rodzinna – co trzeba wiedzieć, przed jej założeniem?

Fundacja rodzinna może być korzystnym rozwiązaniem dla firm, które będą funkcjonować jeszcze przez wiele pokoleń. Staje się ona rozwiązaniem dla wielu dylematów, które powstają, gdy w grę wchodzą finanse firmowe i biznesowe, podział majątku czy chęć lub jej brak dalszego prowadzenia biznesu przez członków rodziny.

Komentarze

Dyskusja i opinie czytelników (0)

Napisz komentarz

Brak komentarzy

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł!

Zostaw swój komentarz

Twój komentarz zostanie opublikowany na stronie po zatwierdzeniu przez moderatora.

Pola oznaczone * są wymagane